Ponad 60% z tysiąca przebadanych chce zmiany oficjalnego stanowiska Pekinu, o 12% więcej niż w ubiegłym roku. Jest to także najwyższy wynik od 1997 roku.
Z badań wynika również, że 70% badanych obwinia Pekin za tragedię, chociaż 80% przyznaje, że poszanowanie praw człowieka od tego czasu znacznie się poprawiło.
Eksperci twierdzą, że wynik ten związany jest m.in. z bolesnymi wspomnieniami, zebranymi w publikacji upamiętniającej byłego Sekretarza Generalnego Komunistycznej Partii Chin - Zhao Ziyang (Zhao Ziyang szukał porozumienia z protestującymi na Placu Tiananmen, za co został odsunięty od władzy i osadzony w areszcie domowym).
Bardzo wiele kontrowersji wzbudziły także wypowiedzi szefa rządu Donalda Tsang Yam-kuen, który na ostatniej sesji Rady Ustawodawczej zaapelował o rewizję wydarzeń w kontekście osiągnięć ekonomicznych Chin ostatnich 20 lat, twierdząc jednocześnie, że jego stanowisko w tej sprawie reprezentuje każdego przeciętnego mieszkańca Hongkongu. Tsang przeprosił później za swe słowa.
Źródło: The Standard
Tłumaczenie: Błażej Babik
Wykop artykuł